Czy warto być mniej ciętym dla tak zwanych cebulowych Januszy





KAŻDY Z NAS MIAŁ STYCZNOŚĆ Z TYPOWYM, WYJĘTYM Z MEMÓW JANUSZEM. CZYLI: SUMIASTY WĄS, SKARPETY I SANDAŁY ORAZ PRZYCIASNE HORYZONTY. AŻ SIĘ PROSZĄ O SOLIDNĄ DAWKĘ KPINY, ALE CZY MAMY PRAWO WYŚMIEWAĆ ICH DO BÓLU?



W każdym kraju roi się od dosadnych w swych opiniach osobników, którzy charakteryzują się szczątkami ogłady (lub jej całkowitym brakiem) i mocno ograniczonym światopoglądem. W Stanach Zjednoczonych na ten przykład, występują tak zwani rednecks, my zaś mamy swoich swojskich Januszy. Dają nam nieźle popalić przy wielu okazjach. A to jako upierdliwy sąsiad, zazdrosny o nową kosiarkę i nazajutrz kupujący jeszcze lepszą. Albo wujek, który przy wigilijnym stole zagłusza wszystkich obecnych politycznymi opiniami, obficie nadzianymi przekleństwami. Także jako gość w Kauflandzie, ile sił w płucach drący się do telefonu, że jedzie na Chorwację, bo polskie morze chujowe. Jest ich wielu, również pod postaciami żeńskimi (mówi wam coś termin Grażyny?). 

Nie lubimy ich, szydzimy srogo z każdej ich aktywności, zgniatamy zjadliwymi opiniami niczym marnego robaka. Śmianie się z nich jest aż nadto łatwe, jak kopanie leżącego. Trochę jednak potrzebne, bowiem narodowe przywary trzeba plenić i z nimi walczyć. Czasami jednak mam wrażenie, że krytyka posuwa się za daleko. O wiele, wiele za daleko. Że prześmiewcy przekraczają pewne granice, za którą ironia przeistacza się w chamstwo, a żarty w okrutną nagonkę. Polski naród potrzebuje śmiechu jak mało kto. Ale śmiechu, nie wyśmiewania, czy szyderstwa. 


Pod spodem znajdziecie parę refleksji odnośnie szacunku. Dlaczego nawet tak zwani wyznawcy spod znaku cebuli na niego zasługują.




ONI NAWET NIE WIEDZĄ O CO CHODZI


Owszem, niektórym z Januszy, postawą bliżej do buraka pastewnego niż kulturalnego obywatela. Niemniej, w znakomitej większości, ci biedacy tak  naprawdę nie zdają sobie sprawy ze swojej śmieszności. W ich mniemaniu są jak najbardziej w porządku i wszelka krytyka z jaką się spotykają jest - według nich - uzasadniona równie mocno jak roszczenia Korei Północnej do bycia międzynarodowym mocarstwem. 


Wierzcie mi, że z własnej winy nie zostali Januszami. Przecież musiało coś ich ukształtować. Tak to z nimi jest, że czym nasiąknęli za młodu, tym przykro promieniują dookoła. Ciężko ich za to winić, bo sztuka to wielka odciąć się od wpływów rodziny, pochodzenia, środowiska i wielu innych czynników urabiających człowieka. Niesprawiedliwe również jest śmiać się z głupców. Niby jest to w dużej mierze usprawiedliwione, ale wciąż nie fair. Dlatego nigdy nie będzie mnie bawić szydera z Kononowicza, czy Chłopaków do wzięcia. Ci ludzie nie są w stanie się obronić i często poradzić sobie z krytyką znacznie mądrzejszych od nich. Dlatego czasem lepiej zostawić ich lepiej w spokoju.


OSTRA KRYTYKA NIE ZMIENI NIC W ICH ZACHOWANIU

Wręcz przeciwnie. Na wszelkiej maści kpiny i podśmiechujki - z powodu wielce prawdopodobnego u Januszy, wrodzonego braku dystansu do siebie i świata - będą reagować agresją. Nie dość, że nie rozumieją z jakiego powodu ta krytyka się bierze, to odbierają to (znam z doświadczenia i internetów) jako personalny atak, a nie myśl do rozpatrzenia, czy refleksję nad samym sobą. Niestety, tak mają, że wspólne rozstrzyganie własnych ułomności jest im równie bliskie co partiom polskim, zgromadzonym w sejmie do osiągnięcia sztamy, czy chociażby kompromisu. Co pan zrobisz, nic pan nie zrobisz. Jedyne co możemy począć, to zaoszczędzić im zachodu w toczeniu piany w odpowiedzi na kąśliwe uwagi i złagodzić nasze żarty. 


Nie popadajmy w skrajność i nie traktujmy ich jako rezerwat przyrody, jeno pamiętajmy, że wulgarne żarty nigdy nie wnosiły wiele dobrego w poprawę zastanej sytuacji.


popularny mem, który zniszczył życie posiadacza tej twarzy, Janusza Ławrynowicza


KAŻDY JANUSZ JEST CZYIMŚ RODZICEM

Daleko mi do umoralniania, ale takie małe przypomnienie może zapobiec paru przykrym i szkodliwym akcjom. Synowie Januszy, gdy są – w przeciwieństwie do swoich ojców – bardziej ogarniający, należą do naprawdę poszkodowanej życiowo grupy. Wyobraźcie sobie sytuację, w której w pełni zdajecie sobie sprawę, że wasz ojciec, albo matka należy do tej grupy. Grupy mało lubianych i wyszydzanych ludzi, zwani cebulakami. Nic miłego, prawda? To znaczy, nie byłoby to takie straszne, gdyby część „lepszego” społeczeństwa nie rozdawałaby na lewo i prawo heheszkowych etykiet, które prowadzić mogą do szalenie dołujących sytuacji, nawet do utraty szacunku do własnego rodziciela. Jedną z najgorszych rzeczy dla młodego człowieka jest bycie dzieckiem obciachowego rodzica. Miejmy to na uwadze godząc jakiegoś Janusza pogardliwą repliką.


JANUSZ JEST TYLKO CZŁOWIEKIEM


Tyle wystarczy, żeby zasługiwać na szacunek. Prawdą jest, że Janusze nie na darmo zyskali niechlubny przydomek. Zachowują się jak buce, prostaki i wkurzają niemiłosiernie. Ich praktyki jak najbardziej zasługują na parodiowanie i zwalczanie śmiechem. Nie warto jednak gnoić ich bez opamiętania. Wyzywać, wyszydzać i gardzić.

Bowiem i Janusz ma ludzkie oblicze. Czasami głęboko ukryte, ale wciąż obecne.

you might also like

nie na temat

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bezdomna

czyli Karolina - wodzirejka na tym dancingu. Zapraszam do bycia bezdomnym kulturowo, bo to naprawdę świetna rzecz. Wino, szmira i kicz to moja dewiza.